MEDIA

CONCERT REVIEWS (selection)

"Musicians and composers respond to a chaotic moment"

Alex Ross, The New Yorker, 6&13/7/2020

(…)On another day, I attended a virtual concert by the Nadar Ensemble, a Belgian new-music group. It was offering “FITTINGinSIDE,” a participatory 2007 work by Stefan Prins. The score calls for audience members to walk outside a performance space, listening on earphones to a recording of a trombonist. They then go inside to see the trombonist in person, with city sounds encroaching through the earphones. For this online version, an audience of thirty-$ve signed in to a Zoom meeting and ambled around their neighborhoods for $fteen minutes, experiencing a montage of sights and sounds on their phones: the playing of the trombonist, Thomas Moore; visual feeds from other people’s walks; and a prepared ambient soundtrack. The bleeding together of these experiences was grippingly disorienting. Was that dog barking on my street or on one in Riga? Was that the noise of a motorcycle or a trombone? As I half blindly shuffled about, I drew a couple of reproving stares, to which I wanted to respond that I was no phone-addicted zombie—I was attending a global musical event.(…)

Read full article (English)

"Stefan Prins: vom Ingenieur zum Elektro-Freak"

Pirmin Bossart, Luzerner Zeitung, February 2020

Der belgische Komponist Stefan Prins liebt Elektronik und Noise. In Luzern gab er Kostproben seiner Klangwelt. Schon von seiner Erscheinung her würde man den quirligen Stefan Prins (42) eher mit der New Yorker Avantgarde Community assoziieren, als mit der Kopf- und Kunstszene der zeitgenössischen Musik. «Natürlich bin ich stark von Leuten wie John Zorn oder Evan Parker und auch von Techno beeinflusst. Aber ich sehe meine Musik hauptsächlich in der westlichen klassischen Tradition situiert», sagte Prins am Mittwochabend im ehemaligen Konservatorium Luzern auf Dreilinden. Und ja: Bach gehört zu seiner täglichen Spielpraxis. Das überrascht. In seinen Kompositionen geht es oft kühn und deftig zu und her und ist alles Wohltemperierte höchstens wie ein Sample, das nach Belieben mutiert werden kann. An jenem Porträtkonzert am Mittwoch auf Dreilinden stellte Prins zusammen mit Studierenden der Hochschule Luzern ein paar seiner Stücke vor. Zu hören waren verschiedene Konstellationen, vom Solo-Piano bis zum grösseren Ensemble. Sie alle agierten in streng komponierten Spannungsfeldern von elektronisch und akustisch erzeugten Klangwelten. Dazu kam eine schrille Konzeptimprovisation mit Computer/Sampler und Flöte.(…)

Read full article (German)

Performance of "Third Space" (Münchener Biennale für neues Musiktheater)

"Schiffbrüche und Abgründe. Gedanken zu Heterotopie und Queerness im Dispositiv Oper"

Ole Hübner, MusikTexte 164, February 2020

(…)Solch einer Praxis sehr nahe kommt das Projekt "Third Space" von Komponist Stefan Prins und Choreograph Daniel Linehan.(…)

Read full article(German)

"Wir basteln eine Oper. Starkes Tanztheater und eine temporäre Wohngemeihschaft auf der Münchener Biennale"

Markus Thiel, Münchener Merkur, 6/6/2018

(…)Bei "Third Space" dürfen stumme Körper zur Musik des preisgekrönten Belgiers Stefan Prins zucken, rennen, miteinander ringen, sich entäussern. Zunächst als unterteilte Viedeo-Sequenzen auf einer Leinwand im Carl-Orff-Saal während das Klangforum Wien spielt, später als live-haftige Aufführung plus einiger musikalischer Extras. Dazu wird die Szenerie im Doppelsinn geöffnet. Die grossartigen Tänzer kommen ins Publikum, bitten ganz zwanglos ausgewählte Gäste, ihnen auf die Bühne zu folgen. Ein uralter Trick, gewiss - wirkungsvoll bleibt er trotzdem. Die Mosuik von Prins, ohnehin in ihrer mal lauernden, mal offensiven Sinnlichkeit eine Tonsprache, die sich nicht hermetisch verschliesst, sondern nach aussen strebt, erfährt durch die Choreografie eine Entsprechung und Erweiterung. Nach dem eher bizarren Kino-Durchgang folgen rond 60 Minuten sehr körperhafte Korrespondenz mit dem Klang. Das ist wirklich Musiktheater (ein Ausnahmefall auf dieser Biennale), das dank der Choreografie von Daniel Linehan eine stumme, vielsagende, nachvollziehbare Zusatzdimension bekommt.(…)

Read full article (German)

"Uber Privates reflektieren"

N.N., Bayerische Zeitung, 15/6/2018

(…)Mit "Third Space" haben hingegen Stefan Prins und Daniel Linehan dem Tanz einen gleichberechtigten Platz eingeraümt. Das ist löblich weil der Tanz bei der Biennale viel zu kurz kommt. Mit dem Klangforum Wien und der Tanzkompanie Hiatus präsentieren sich exzellente Interpreten, um assoziativ Raüme zwischem Virtuellem und Realem zu öffnen(…)

Read full article (German)

Performance of full "Piano Hero" cycle (#1-4)

"Przestrzeń zamknięta w czworobok: Warszawska Jesień 2018 cz. I"

Ana Gluc, Glissando, Warsaw Autumn, 21/9/2018

(…)Pierwsza połowa Warszawskiej Jesieni w moim odczuciu stała pod znakami trzech kompozytorów: Stefana Prinsa, Piotra Peszata oraz Tronda Reinholdtsena. I choć na pozór ich postawy artystyczne, a przede wszystkim obszary, które eksplorują w swojej twórczości, są skrajnie odmienne, można odnaleźć u nich wspólne mianowniki, jak chociażby intermedialność czy konceptualizm. Cykl Piano Hero Stefana Prinsa stanowił idealną przeciwwagę dla historyczno-patriotycznej maniery, w jakiej utrzymana była inauguracja poprzedzająca wieczorny koncert. Warszawsko-jesienna publiczność miała okazję poznać tego twórcę w 2015 roku, kiedy to na festiwalu zaprezentowany został utwór Generation Kill, inspirowany serialem telewizyjnym oraz książką Evana Wrighta pod tym samym tytułem. Kompozytor porusza w nim kwestie społeczno-polityczne, dotyczące wykorzystania dronów w sferze militarnej przez pokolenie wychowane na grach play station. Piano Hero z kolei bez jakichkolwiek partykularnych politycznych nawiązań porusza dużo szerszą społeczną problematykę: przenikanie się światów – wirtualnego i realnego, a także idące za tym zmiany w ludzkiej wrażliwości. U Prinsa nieustanna dewiacja między płaszczyzną tego, co słyszymy i widzimy, a tym, co powinniśmy usłyszeć oraz zobaczyć składa się na koncept hybrydycznych ciał i hybrydycznych przestrzeni, będących podstawą innych jego utworów[1]. Podobne zainteresowanie zafałszowaniem rzeczywistości audio-wizualnej odnaleźć można było w utworach Krzysztofa Wołka (Amplified, What is There?) i Wojciecha Błażejczyka (Ogólna teoria względności) w kolejnych dniach festiwalu. Tytuł cyklu Prinsa nawiązuje do popularnej gry na konsolę Guitar Hero, w której użytkownik za pomocą kontrolera symuluje grę na gitarze. Tutaj jednak rekontekstualizacji podlega nie tylko sama gra na fortepianie, ale także budowa całego instrumentu. U progu tej idei, jak sam kompozytor przyznał, stoi myśl Helmuta Lachenmanna, głoszącego, iż komponować znaczy budować instrument. W czterech częściach Piano Hero Prins manewruje między warstwą syntezatora, warstwą wideo oraz warstwą muzyczną, stwarzając coraz głębsze poczucie odizolowania każdej z nich i obnażenia fikcyjności wrażeń akustycznych i wizualnych. W Piano Hero #1 pianista (tutaj znakomity Stéphane Ginsburgh) steruje wyświetlanym materiałem wideo, na który składają się zrealizowane wcześniej przez kompozytora nagrania Frederika Croene, muzykującego na obnażonej i odwróconej płycie fortepianu, oraz ujęcia w czasie realnym. Kolejna część cyklu wchodzi w rewiry polifonii: gra odbywa się jednocześnie na klawiaturze fortepianu oraz midi. Na ekranie pojawia się podzielony na cztery części obraz z nagraniami Croene’a oraz projekcją live. W Piano Hero #3 warstwa wideo jest nieobecna, ekranem zaś staje się klapa fortepianu, odbijająca zabiegi wykonywane w środku instrumentu, w którym znajdują się głośniki odtwarzające pokrewny warstwie samplowej materiał. Całość otaczają opary dziwnej melancholii. Ginsburgh krąży między fortepianem a klawiaturą midi, ta jednak odłączona jest od komputera. Jego sprawczość w porównaniu do poprzednich części zostaje zmniejszona, wchodzi on w cień muzyki wirtualnej, będącej poza jego kontrolą. W ostatniej części cyklu sfera wpływu wykonawcy na muzykę zredukowana zostaje do zera. Warstwa wideo, która z początku wydaje się być idealnym odbiciem tego, co rozgrywa się na scenie, szybko okazuje się jedynie kontrapunktem realnego muzyka wobec jego wirtualnego awatara, będącego nim samym nagranym przed koncertem w kadrze z komputerowej perspektywy strzelca. Publiczność śledzi jego ruchy i bacznie obserwuje relację między imitacją świata wirtualnego a momentami pokazującymi, jak bardzo jest on zafałszowany. W międzyczasie w warstwie wideo przeplatane są reminiscencje z nagrań realizowanych z Frederikiem Croene oraz z samym Ginsburghiem. Chwilę później rzut kamery na publiczność sprawia, że zostaje ona wciągnięta do tej tajemniczej gry, z obserwatorów stajemy się obserwowanymi. W finale z kolei pianista znika, a na ekranie wyświetlane są nagrania z jednego z opuszczonych berlińskich lotnisk – poczucie ogromnej, pustej przestrzeni jest wszechogarniająca, a wyjście Ginsburgha z sali, przypominające przemieszczanie się między wymiarami, jest nieomal symboliczne…(…)

Read full article (Polish)

"De pianist is een androïde."

Tom Janssens, deStandaard, Muziekcentrum Bijloke, Gent, 27/7/2017

(…)De pianist als androïde, dat is ook het vertrekpunt van Stefan Prins' Piano hero. Muziek voor piano, keyboard, elektronica en video die speelt op het kruispunt van alle regels van de concertkunst. Het resultaat is een kernfusie van beelden en klanken, die uitdaagt om na te denken over de verhouding tussen piano, pianist en publiek. Met steeds de toevoeging: luister goed, je hoort niet wat je ziet. Afgelopen weekend liet Stéphane Ginsburgh in De Bijloke horen waarom deze superieure cyclus de 'Hammerklaviersonate' van onze tijd genoemd mag worden. Vanaf het keyboard stuurde Ginsburgh videoprojecties aan van een gedeconstrueerde piano waarop geroffeld, geschuurd en geturfd werd. De vleugelpiano daarentegen deed dienst als resonerend lichaam, die de expressieve gestiek van de romantische virtuoos tot een nulpunt herleidde. Prins' compositie 'toont' muziek die autonoom wil zijn, maar zoek raakt in het spel tussen visuele virtualiteit en auditieve realiteit.(…)

Read full article (Dutch)

Performance of "Mirror Box Extensions" at Spor Festival 2016

"Speelt die klarinettist op een strijkstok?"

Joep Stapel, NRC Handelsblad, 2/6/2016

(…)Componist Stefan Prins, samen met Matthynssens artistiek leider van Nadar, promoveert aan Harvard op multimediale muziek. Mirror Box Exte nsions is voortgekomen uit zijn fascinatie voor technologische en mediale ontwikkelingen in de samenleving. „Onze identiteit is opgedeeld geraakt in allerlei verschillende delen”, zegt Prins. „We hebben een fysieke identiteit, maar ook iden- titeiten op Facebook, Twitter, dating-sites. Bij elkaar opgeteld vormen die een nieuwe, hybride identiteit. Ik oordeel niet, maar dat is onze wereld. Die wil ik laten zien.” De intrigerende scenografie van Mirror Box Extensions heeft Prins ontwikkeld in samenwerking met Marieke Berendsen (tevens Nadar-violiste). De op lange gordijnen geprojecteerde beelden lijken rechtstreeks van het podium te komen, maar blijken bij nader inzien toch net niet te kloppen – er ontbreekt ergens een instrument, of een musicus. Het labyrint van projecties doet denken aan een raadselachtig spiegelpaleis, of aan een zoek-de-verschillen-plaatje.(…)

Read full article (Dutch)

Premiere of "Mirror Box Extensions" at Donaueschinger Musiktage 2015

"Abschiedsgesten"

Thomas Meyer, Dissonance, issue 132, 12/2015

(…)Die Kombination des Visuellen und des Musikalischen muss nicht krud geraten. Stefan Prins' neues Stück Mirror Box Extensions is in vielem ausgereifter als sein hektisches Generation kill von 2012. Man ahnt zwar allenfalls von fern, was das alles mit Prothesen-Technik und Phantomschmerzen zu tun hat, aber ingesamt entfaltet das Stück sogar so etwas wie eine eigene Poesie(…)

Read full article

"Jubel, Trubel, Peinlichkeit "

Rainer Nonnenmann, Neue Zeitschrift für Musik, 06/2015 (November)

(…)Die Ensemblekonzert erlaubten individuellere Techniken, Medien und Formate. Mit Mirror Box Extensions von Stefan Prins wurden die Mitglieder des Ensemble Nadar durch Videotechnik zu lebensgross projizierten Klonen vervielfacht die sich aus blosser Doppelgänger-Rolle befreiten, sich verselbstständigten und in dreifachen Überlagerungen auch zu Cello-Geigen-Gitarren-Avataren verschmolzen. Eine Weitung des Podiums in den Saal vollzogen im Publikum hochgehaltene Tablets, die eben jenes Scharren sehen liessen, das über Lautsprecher längst zu hören war. Schliesslich gipfelte das intermediale Spiegelkabinett im bühnengrossen Videobild des Mozartsaals der Donauhallen, in dem man selber gerade sass.(…)

Read full article

"Völker, hört die Avatare"

Simon Tönies, Süddeutsche Zeitung, 21 October 2015

(...) Diese Grundidee der Entmenschlichung hat aber der Belgier Stefan Prins viel poetischer, formal experimenteller umgesetzt: Für das superbe Nadar-Ensemble schrieb er das halbstündige Stück "Mirror Box Extensions" mit Live-Elektronik, Performance- und Videoelementen, eine Erweiterung seiner 2014 beim Eclat-Festival uraufgeführten "Mirror Box". Die Solisten und Performer spielen entweder auf ihren Instrumenten oder ziehen semitransparente Bühnenvorhänge hin und her, auf die ihre eigenen Abbilder projiziert werden. Während sich das am Anfang noch als harmloses Verwirrspiel zwischen Original und Fake geriert, verstummen die echten Musiker allmählich und hören ihren Avataren zu, wie sie in schmutzig- geräuschhaften, dennoch seltsam schönen Regungen miteinander kommunizieren. Eine berührende Parabel auf das Menschsein in Zeiten sich verselbständigender Technologie.(...)

Read full article

"Donaueschinger Musiktage: Realität, komm' raus!"

Armin Knauer, Reutlinger General-Anzeiger, 21 October 2015

(...)Zweitens zeichnete sich ab, dass die Einbindung von Elektronik und/oder Video mehr und mehr zum Standard wird. Drittens und damit verbunden ein besonderes Interesse an der Spannung zwischen wirklicher und virtueller Realität – kaum verwunderlich in Zeiten des Internets. Atemberaubend setzte das in den Donauhallen der junge Belgier Stefan Prins in Szene. Bei ihm sieht man Musiker des Nadar-Ensembles teils in echt, teils als Projektionen auf durchsichtigen Vorhängen. Und weiß bald nicht mehr: Spielt nun der echte Musiker oder sein projiziertes Double? Sind die Projektionen live gefilmte »Spiegelungen« der Musiker oder etwas ganz eigenes?(...)

Read full article

Fremdkörper #3 (mit Michael Jackson) at Warsaw Autumn 2015

"Warszawska Jesień 2015: LA MONTE YOUNG, TOEPLITZ, PRINS, STRZELEC, KREIDLER"

Jan Topolski, Glissando, 29/10/2015

(...)W końcu przyszedł na WJ czas na błyskotliwego belgijskiego inżyniera i kompozytora, o którym jeszcze niedawno, jak ptaszki ćwierkały, komisja repertuarowa nie miała większego pojęcia. Co innego bywalcy Instalakcji 2013, gdzie spektakularny monograficzny koncert z utworami Prinsa zaprezentował prowadzony przezeń Nadar Ensemble, a hitem okazało się Generation Kill. (...)Tożsamość instrumentów jest poddawana próbie także przez ich preparację: trębacz używa aluminiowej tacki, perkusista m.in. szczotek, wiatraka i ubijaczki, a kontrabasista klipsów do ubrań, widelca i puszki (ekspresyjny muzyk z Orkiestry Muzyki Nowej co rusz je gubił!). Z początku cały zespół zaczyna w pozornym unisonie, z drobnymi przesunięciami rytmicznymi i akcentami niektórych instrumentów. Potem wydzielają się wyraźnie dwie grupy, a także pojedyncze partie instrumentalne, choć specyficzna artykulacja i preparacja sprawia, że trudno połączyć bodźce słuchowe z wzrokowymi. W połowie trwania następuje wirtuozowska solówka perkusyjna ze skomplikowanym zwalnianiem i plejadą przedmiotów (szkoda, że nie zwieńczona oklaskami), a następnie takaż solówka na samplerze. Złożoność Fremdkörper #3 objawia się nie tylko w instrumentalno-elektronicznej fuzji oraz punktualistycznej grze akcentów dynamicznych, ale przede wszystkim w bardzo kapryśnej metryce i rytmice. Cały utwór to energetyczny fajerwerk i pokaz współczesnego warsztatu kompozytorskiego najwyższej próby. Prins, we love you(...)

Read full article

Premiere of "Mirror Box" at Eclat 2015

"En éclats"

Roman Brotbeck, Dissonance, 130, p.32-34, 2015

(...) Neben den effektvoll Visuelles und Theatralisches einbeziehenden Werken gab es aber auch eindrückliche Komposi- tionen, die sich um rein musikalische Grammatiken bemühen: Die verblüffen- den und harmonisch drehenden Klänge von Philippe Manourys (geb. 1952) Chor- komposition Geistliche Dämmerung (UA, 2014) konnten selbst neben Stefan Prins' (geb. 1979) spektakulären elek- tronischen Erweiterungen in Mirror Box (Flesh + Prosthesis #3) (UA, 2014) bestehen,(...)

Read full article

"Gibt es ein Leben ausserhalb der Neuen Musik"

Andreas Kolb, Neue Zeitung für Musik (3/15), 2015

(...)Inwieweit Musik sich von Aussermusikalischem inspirieren lassen kann, wurde auch im Werk "Mirror Box (Flesh+Prosthesis #3)" von Stefan Prins offensichtlich. Ein Gerät aus der Amputationschirurgie - die Mirror Box - hatte ihn zu einem höchst eindrücklichen Kammermusikstück inspiriert. So wie die Mirror Box einem durch Spiegel ein fehlendes Körperteil vorgaukelt, es den Patienten als "body extension" empfinden lässt, so arbeitet Prins bei seinem ästhetischen Apparat mit "musical hybrid extensions". Im Studio von Musikern des "Trio Accanto" vorproduzierte Klänge woden von denselben beim Konzert angetriggert und live verändert. Prins weitet den Begriff "erweitertes Instrument' aus zur "erweiterten Komposition".(...)

Read full article

Premiere of "Flesh+Prosthesis #0-2" at Darmstadt Ferienkurse, August 2014

"Das Ensemble Nikel aus Tel Aviv lässt das Darmstädter Publikum staunen"

Johannes Breckner, Echo Online, 15 August 2014

(...) Stefan Prins, Kranichsteiner Musikpreisträger von 2010, hat für das Ensemble Nikel das Stück "Flesh + Prosthesis #0-2" geschrieben, in dem die Interpreten zunächst reglos auf das Rauschen aus vier beleuchteten Lautsprechern lauschen, um dann mit allen Tricks der elektronischen Klangmanipulation Klangflächen übereinanderzulegen, in denen sich eine intensive Spannung vermittelt. Eine weitere Uraufführung erwies sich als Kabinettstück, in der die Delikatesse subtiler Klangerzeugung durch die Nikel-Musiker besonders glücklich zur Geltung kam: ein feines Gespinst aus musikalischen Andeutungen, die mit großer Empfindsamkeit entfaltet werden, ohne dass ein übermäßig kraftvoller Ton den diskreten Charme dieser Musik je gefährden könnte.(...)

Read full article

Premiere of "I'm your body" at Wittener Tage für Neue Kammermusik, May 2014

"Witten. Melancholie im Ruhrgebiet"

Teresa Roelcke, Positionen 100 (p. 59-60), August 2014

(...) durfen zwei Uraufführungen nicht unerwähnt bleiben, weil sie musikalisch die eigentlichen Höhepunkte dieser Kammermusiktage darstellten: das schrille und mit kratzigem Krach insistierende, stellenweise aber auch nachdenkliche und zarte "I'm your body" von Stefan Prins, gespielt vom Klangforum Wien.(...)

Read full article

"Manierism und Risikobereitschaft. Die Wittener Tage für Neue Kammermusik"

Rainer Nonnenmann, MusikTexte 141 (p. 109-110), May 2014

(…) der 1979 geborene belgische Komponist und Elektroingenieur Stefan Prins [liesst] in seinem überfallartigen "I'm your body" Hochspannungs-Knistern und -Rauschen in schneller Motage mit kurzen Geräusch-Attacken des verstärkten und um E-Gitarre erweiterten Ensembles auf das Publikum einprasseln. Das elektronische Tosen und Krachen drückte die Hörer förmlich in die Sessel, liess im weiteren Verlauf aber auch zarte Soloeinlagen und Pausen umso intensiver als frei atmende Momente der Ruhe heraustreten. Das letzte Wort hatten zum Allerweltsklang herabgesunkene Flageoletts im Innenklavier, die nach den lautstarken Blitzlichtgewittern unvermutet wieder ihre verlorene Schönheit entfalteten. In Anbetracht der sonst zuweilen allzu krachledern und eindimensional wirkenden Materialhuberei manch anderer Digital Natives seiner Generation bewies Stefan rins dialektische Geist und feines Gespür für ästhetische Wirkung. Mit dieser neuen Qualität lässt sich fortsetzen.

Read full article

" … mit einer fast spirituellen Feierlichkeit..."

Barbara Eckle, NMZ Online, 14/5/2014

(...)In "I'm your body" für verstärktes Quartett, Ensemble und Live-Elektronik beschäftigt er sich mit der heutigen Tendenz zur scheinbaren Hybridisierung von realen und virtuellen Körpern mittels Digitaltechnik. Musikalisch manifestiert sich dieser "multidimensionale Hybridkörper", wie Prins sein Werk nennt, in einer geradezu erschreckend nahtlosen Mischung akustischer Instrumentalklänge mit abrupten Störgeräuschen, Phasen von ohrenbetäubendem Rauschen und aggressiv hereinplatzendem Digitalkrach. "I'm your body" scheint die Klang gewordene Frage zu sein, ob und wie lange der Mensch sich selbst noch von seinem "digitalen Avatar" abgrenzen kann. (...)

Read full article
Read full article

" 'Digital natives' komponieren Neue Musik"

Thomas Meyer, Schweizer Radio und Fernsehen (SRF) Online, 13/5/2014

(...) So der 35 Jahre alte Belgier Stefan Prins. In seinem Stück «I'm Your Body» für Ensemble und Live-Elektronik bewegt er sich an der Schnittstelle von Körper und Computer. Die Technologie verlängert den Körper und schafft so ein hybrides Gebilde, sagt der Komponist. Prins setzt bei einer Entwicklung an, die die Naturwissenschaften stark beschäftigt, und er transferiert sie in die Musik. Die Instrumentalklänge werden so durch die Elektronik erweitert, dass die Grenze dazwischen nicht mehr spürbar ist, sie werden gestört, gesprengt, verlängert, verfremdet. Es entsteht eine äusserst spannende Interaktion. (...)

Read full article
Read full article

"Generation Kill" at deSingel, Antwerp, Januari 2015

"De kakafonie van de revolutie"

Tom Janssens, DeStandaard, 30 January 2015

(…) En dan was er nog Stefan Prins' Generation kill, waarin muzikanten en hun digitale dubbelgangers aangestuurd worden door gamecontrollers. Het stuk uit 2012, waarin ook beelden van drone-aanvallen verwerkt worden, is flink op weg om een eigentijdse klassieker te worden. Terecht overigens, want wie denkt dat muziek nog steeds een zaak is van tonen en timbres, moet dringend bij Nadar op bijles.

Read full article

"Nadar Ensemble – Doppelgänger Deluxe in deSingel"

Koen Van Meel, Gonzo (Circus), 5 January 2015

(…) De blikvanger van de avond is ongetwijfeld 'Generation Kill' van de Belgische componist Stefan Prins. Voor dit werk worden vier live muzikanten (percussie, elektrische gitaar, viool en cello) opgesteld achter transparante beeldschermen. Uit de speakers komt hun geluid en op het scherm wordt hun beeld geprojecteerd, echter niet zonder drastische manipulatie. Daarvoor zorgen vier andere muzikanten die elk de klank en het beeld van één Het resultaat is een desoriënterende en bevreemde stroom van geluid waarin de klank van 'klassieke' instrumenten wordt verhakkeld tot messcherpe glitch die zelfs in Donaueschingen niet onopgemerkt bleef. Schrijver en journalist Alex Ross (inderdaad, die van het bekroonde standaardwerk 'The Rest is Noise') noemde de uitvoering een van zijn momenten van 2012 en omschreef de performance op zijn blog als volgt: "As the composer intended, it was disturbingly difficult to tell what was real and what was virtual. The musicians were caught in temporal loops, as if Philip K. Dick had written a novel about chamber music. Instrumental timbres were distorted in the direction of glitchy noise, in the manner of much recent European music, but the extension of playing techniques achieved a kind of visceral precision." Precies misschien wel, maar echt fijngevoelig kan het werk moeilijk genoemd worden. Niet verwonderlijk voor een compositie die ontstond na het bekijken van smartphone-filmpjes van de Arabische lente en 'succesvolle' bombardementen met drones in Irak.

Read full article

"Generation Kill" at Forum neuer Musik Deutschlandfunk, Köln, April 2014

"Ist doch toll, wenn aus wilen Jungen june Wilde werden"

Georg Beck, Neue Musikzeitung (NMZ), 5/14 (p. 19-20), May 2014

(…) Stefan Prins schliesslich erfand für diese verzweifelt anmutende Suche nach dem Widerstandspotential einer neuen erweiterten Kunstmusik das finale Stichwort "Generation Kill". Schier atemstockend, wenn seine Simulation von Totalüberwachung gesteuert von vier PlayStation-Spielkonsolen in eine Generalpause mündet und das tonlose Video eines Drohnenangriffs über die Leinwand flackert. Bewegte Objekte im Fadenkreuz. Darauf läuft alles zu.

Read full article

Portrait concert at Ars Music Festival (with "Piano Hero #1-2" & "Generation Kill"), March 2013

"Playstationklanken"

Floris Don, NRC Handelsblad, 28/3/2013

(...)In Piano Hero verwerkt Prins een dialoog tussen 'echte' (akoestische) een 'virtuele' (elektrische) geluiden. De oor- spronkelijke geluidsbron van de elektronische geluiden wordt daarbij zichtbaar gemaakt. Als pianist Stephane Ginsburgh een toets van de synthesizer indrukt, klinkt bijvoorbeeld het opgenomen geluid van stokjes die in de klank- kast van een piano worden gegooid. En tegelij- kertijd zie je op een scherm het vallen van stokjes op de snaren van een piano. Maar Prins speelt een ingenieus spel met de realiteit: de toeschouwer/luisteraar weet op zeker mo- ment niet meer wat daadwerkelijk akoestisch klinkt en wat van tevoren is opgenomen. Dat spel vervolmaat Prins in zijn grootste werk tot nu toe, Generation Kill.

(…) In Generation Kill (...) zitten vier musici – cellist, drummer, gitarist, violist – op een rij achter doorzichtige schermen. Op die scher- men wordt hun 'virtuele evenbeeld' geprojec- teerd. Dit evenbeeld wordt aangestuurd door vier bespelers van Playstationcontrollers. Een ongemakkelijke dialoog volgt. Van klinkende noten is nauwelijks sprake, er klinkt een elek- tronisch vervormd schuren en krassen. Wie de controle over de klanken en beelden voert, wordt nooit echt duidelijk. Huiveringwek- kend is het moment als plots een doodse stilte intreedt: op de vier schermen verschijnen on- dertussen zwart-witbeelden van militaire doelwitten (bunkers, auto's, mensen) die wor- den opgeblazen. De voorstelling lijkt daarna te desintegreren, alsof de stroomvoorziening hapert, en eindigt in het duister. Zo koppelt Prins interactie en elektronica aan een bespiegeling op de actualiteit, in dit geval Amerikaanse drone attacks, aanvallen met onbemande vliegtuigjes. (…) Hij ziet het als een kerntaak om de grenzen tussen virtueel en reëel, tussen technologie en menselijkheid te onderzoeken. (…)

Read full article

"Jong en eigenzinnig"

Maarten Beirens, deStandaard, 25/3/2013

In 2006 publiceerde de BBC een studie waarin werd berekend dat het Verenigd Koninkrijk één bewakingsca- mera per veertien inwoners telde. De gewone Brit werd tot 300 keer per dag gefilmd. Omgekeerd gooien individuele gebruikers massaal zelfgemaakte beel- den op het internet. De lijn tussen privé en openbaar vervaagt, net als die tussen echt en virtueel. In Generation kill exploreert de jonge Vlaamse componist Stefan Prins meesterlijk dat spanningsveld. (…) Zo ontstaat een veelgelaagde dialoog met op noise en onrust gebouwde muziek als middelpunt. Beklijvend is het moment waarop plots in volle stilte beelden verschijnen van vliegtuigen die doelwitten in het vizier nemen. Wat in Generation kill begint als een onrustwekkend spel met manipulatie, kijken en bekeken worden, mondt al snel uit in een kritische kijk op de impact van technologie. Dezelfde technologie, overigens, waarvan ook Prins zich volop bedient. De andere werken brachten de interactie tussen muzikanten en technologie naar een meer zuiver muzikaal niveau, al speelden ook hier visuele elementen een rol. De twee delen uit Prins' Piano hero-cyclus plaatsten de pianist Stéphane Ginsburgh achter een elektronisch klavier met gesamplede en vervormde pianoklanken: een uiterst vindingrijk herdenken van de band tussen pianist en instrument. (…) Het Nadar Ensemble en beide componisten toonden zich als een eigenzinnige jonge generatie met een frisse kijk op hedendaagse muziek.

Read full article

"Het Nadar Ensemble en nieuwe muziek"

Bas Matthynssens, De Geus, 3/3/2013

(...)Zowel Piano Hero #1, 2 & 3 als Generation Kill, de werken van Stefan Prins die zullen worden gebracht in Brussel, refereren naar dit gegeven. De pianist die Piano Hero uitvoert gaat de strijd aan met zijn virtuele versie (avatar), door vooraf opgenomen beeld- en geluidssamples van zichzelf aan te vuren met behulp van een keyboard. Vertragingen en het bijna vastlopen van de virtuele pianist leveren een vreemd schouwspel op, waarbij de handelingen van de persoon die voor je op het podium zit er schijnbaar niet meer toe doen.

In Generation Kill, dat door invloedrijk muziekcriticus Alex Ross in The New Yorker werd omschreven als 'as if Philip K. Dick had written a novel about chamber Music', worden hieraan nog enkele lagen toegevoegd. Muzikanten zitten achter transparante schermen, waarop regelmatig zij of hun avatars geprojecteerd worden. Deze worden aangevuurd door andere muzikanten met playstationcontrollers, die ook beeld- en geluidssamples van de door president Obama zo geliefde drone-aanvallen kunnen oproepen. Een door merg en been snijdend schouwspel dat virtuele oorlogsvoering heel reëel maakt, omdat de illusie van controle via drones en bewakingscamera's gespiegeld en doorprikt wordt en er van de geruststellende afstand die de moordende gamer gewend is niet veel meer overschiet, wanneer deze op het einde van het werk zichzelf en zijn anonieme slachtoffers tegenkomt.

Read full article

"Doppelgänger" Project with Nadar Ensemble (with "Generation Kill - offspring 1"), 2013

"Lustvoll-komplexes Klangtheater"

Matthias Wagner, Kronen Zeitung, 14/1/2013

Ein anregender Brückenschlag zwischen Neuer Musik, Labor und Theater ereignete sich bei "open music" im Stadtpark. Das belgische Nadar Ensemble verknüpfte unter dem titel "Doppelgänger" eine Reibe audiovisueller Experimente zum unterhaltsamen, interdisziplinären Kopfkino-Erlebnis(...)

Read full article

"Generation Kill" at the Donaueschinger Musiktage 2012

"Ten Memorable Classical Performances of 2012"

Alex Ross, The New Yorker - Culture Desk, 20/12/2012

[Amongst the ten memorable classical performances of 2012 was the premiere of] Stefan Prins's "Generation Kill" at the Donaueschingen Music Days. This blistering study of video-game culture and drone warfare showed a composer at the front lines of his art.

Read full article

"Blunt Instruments. Young European Composers go to extremes in Donaueschingen"

Alex Ross, The New Yorker, 12/11/2012

"(...)Nothing made a deeper impression than 'Generation Kill', an explosive synthesis of live and electronic sound by Belgian composer Stefan Prins. In a program note, Prins reported that he had been pondering intersections of technology and global conflict: American soldiers in Iraq revving themselves up with video games, Arab Spring insurgents communicating via Facebook, drones operated by remote control. Rather than pasting such portentous themes onto the surface of a work, Prins found a way to embody them organically. Four members of the Nadar Ensemble, playing violin, cello, electric guitar, and percussion, were postioned behind transparant screens; facing them were four performers with PlayStation video-game controllers. These devices allowed for the recording, replay, and manipulation not only of sounds but also of images: the players had to compete with superimposed, sometimes sped-up video projections of what they had been doing moments before.

The result was mind-bending, and not in druggy, blissed-out way. As the composer intended, it was disturbingly difficult to tell what was real and what was virtual. The musicians were caught in temporal loops, as if Philip K. Dick had written a novel about chamber music. Instrumental timbres were distorted in the direction of glitchy noise, in the manner of much recent European music, but the extension of playing techniques achieved a kind of visceral precision. The cellist executed several abrasive cadenzas with a crushed beer can stuck between the strings, and the violinist applied aluminum foil to the bridge of her instrument. There was a desert harshness to the sound, in keeping with the Middle Eastern focus. Twice, Prins halted all musical activity to make that focus clear: we heard crackling radio voices discussing "collateral damage", and saw inhabitants of a nameless town running from a Predator drone.

This display of spastic near-genius was, to my puzzlement, one of the works that drew a cry of "Boring!" I wanted to ask the protestor what would have held his interest. Music for amplified lobby toilets? A piece in which an orchestra gets drunk on Fürstenberg beer and trashed everything in sight? Next Year, perhaps."

Read full article

"Die Atonalität des Orgasmus"

Stephan Hoffmann,Die Welt, 26/10/2012

(...)Dann doch lieber das Ensemblestück "Generation Kill" des 33-jährigen Belgiers Stefan Prins, das den Irak-Krieg thematisiert; einmal durch die Musik, die bei diesem Thema nicht ohne Gewalttätigkeiten auskam, dann aber auch durch die Bildebene, die viel mehr war als bloße Dekoration. Der stärkste Moment des Stückes kommt – nach viel musikalischem Gemetzel – ohne Musik aus: Bilder eines Angriffs, aufgenommen aus der Perspektive der Jagdbomber.(...)

Read full article

"Die Donaueschinger Musiktage zeigen sich politischs"

Abend-Zeitung München, 21/10/2012

(...) Stefan Prins überzeugte mit seiner Komposition "GenerationKill". Der 33 Jahre alte Belgier rückte kriegerische Videospiele ins Zentrum. Er installierte Videogames, diese gaben den Impuls für Töne. "Kriege werden heutzutage wie Videospiele geführt, mit einer immer durchlässiger werdenden Grenze zwischen Realität und Virtualität", sagte er – und führte mit seiner Uraufführung vor Augen, wie Kriegsszenarien die Klänge der Musik bestimmen können. "Die Playstation-Generation hat auf den Kriegsschauplätzen dieser Welt das Kommando übernommen", sagte Prins.(...)

Read full article

"Donaueschinger Musiktage: Der Musiker und sein Avatar"

Elisabeth Schwind, Südkurier, 22/10/2012

(...) Wenn man die Stücke von Stefan Prins, Yoav Pasowsky und Johannes Kreidler (alle 1979/80 geboren) zum Maßstab nehmen kann, die das belgische Ensemble Nadar vorstellte, muss man feststellen, dass die jüngere Generation weniger politisch komponiert, aber auch weniger politisch korrekt. Ihr Zugang ist in einer kompliziert gewordenen Welt eher dokumentarisch. Exemplarisch gilt das für "Generation Kill" von Stefan Prins, der die Begrifflichkeit rund um das "Spielen" von Musik konsequent auf die Perspektive des Computerspiels überträgt.

Vier Musiker sitzen mit dem Rücken zum Publikum, eine Spielkonsole in der Hand, mit der sie einen Musiker-Avatar steuern. Man sieht den virtuellen Musiker und hört, wie er beispielsweise sein Cello malträtiert. Das Musik- als Folterinstrument. Hinter der transparenten Projektionsfläche sitzt auch ein realer Musiker, und oft ist nicht zu unterscheiden, welches Instrument der eigentliche Klangerzeuger ist. Reale und virtuelle Welten fließen auf suggestive Weise ineinander. Der Soundtrack ist hart, brutal und bohrt sich unerbittlich in die Eingeweide. Doch zugleich transportiert Prins in "Generation Kill" auch die Faszination der Spieler beim Kontrollieren ihrer virtuellen Welt. Die Abwehrreaktionen im Publikum blieben nicht aus. Genauso wenig wie enthusiastischer Beifall. Dieses Stück ließ niemanden kalt. (...)

Read full article

"Und zum Abschied eine Schweigeminute"

Elisabeth Schwind, Südkurier, 23/10/2012

(...)Stefan Prins' "Generation Kill" blieb zwar die eindrücklichste Stellungnahme zu den durchlässig werdenden Grenzen zwischen Virtualität und Realität. (...)

Read full article

"Geht ins Ohr, bleibt im Kopf"

Barbara Eckle, Der Tagesspiegel, 25/10/2012

(...)Das junge belgische Ensemble Nadar wagt sich mutig nah an prekäre Grenzen: "Generation Kill" von Stefan Prins – mehr interaktive audio-visuelle Performance als Komposition – entwirft ein beängstigend realitätsnahes Bild der Welt der digital natives. Vier Performer lenken per Spielsteuerung die hinter einer halb transparenten Leinwand sitzenden Musiker, die mit und gegen eine ständig manipulierte Projektion ihrer selbst spielen müssen. Es entsteht eine uferlos monströse, martialische Kulisse aus elektronischen und akustischen Klängen, die bei kolossaler visueller Reizüberflutung zwischen Virtualität und Realität kaum noch unterscheiden lässt. Als mittendrin abrupt Totenstille eintritt und über die Projektionsflächen ein Handy-Video einer Drohnenbombardierung in Afghanistan flimmert, steht nicht nur das fatale Potenzial immer unkontrollierbarer Digitaltechnik, sondern auch die Fragwürdigkeit gewaltverherrlichender Kriegssimulation zur Unterhaltung ganzer Generationen überlebensgroß im Raum.(...)

Read full article

"Mensch-Maschine"

Wolfgang Schreiber, Der Süddeutsche Zeitung, 25/10/2012

(...)Furore bei den einen, Ratlosigkeit oder Ablehnung bei anderen erregt der 33-jährige Belgier Stefan Prins, Kulturphilosohpie und Live-Elektronik gehen bei ihm zusammen, gerade promoviert er in Harvard. Für sein Stück "Generation Kill" sitzen auf dem Podium vier Laptop- und Konsolenspieler mit dem Rücken zum Publikum und steuern ratternd mit den Sensoren durch den Techno-Sound. Dazu spielen vier Live-Musiker des Nadar Ensembles Filmsequenzen zeigen sie tobend in rasender Verzerrung. Multitasking als Kunst, Videospiel- und DJ-Klangästhetik obsiegen, Realtät und Virtualität kaum zu unterscheiuden, mit erheblichen Längen.(...)

Read full article

Modes of Interference Project with ZWERM (with "Infiltrationen"), 2010-2011

"ZWERM & Stefan Prins: Modes of Interference. Gitaar werpt imagoveren af"

Koen van Meel, Kwadratuur, 12/12/2010

(...)Wie als louter met standaardrock opgegroeide liefhebber nog steeds grote ogen trekt wanneer een gitarist een strijkstok bovenhaalt, kon zijn pret bij 'Infiltrationen' hoogstwaarschijnlijk niet op. De vier gitaren, neergelegd op de tafel, werden bewerkt met allerlei huis-, tuin- en keukenvoorwerpen, van houten latjes tot een glazen bokaal. Het startschot voor deze live uitgevoerde klankoperatie werd gegeven door een gezamenlijke aanval van de vier gitaristen op hun respectievelijk instrument, gewapend met een kleine megafoon. Het resultaat was een minioerknal waaruit de rest van het stuk geboren werd: speels, soms zelfs cartoonesk, gaaf, ijl, plots weer intens of even afgesneden door een kleine elektronische laptoptussenkomst van Prins zelf.

Wie nog twijfels had bij het belang van de homo ludens (de spelende mens) kon die na het stuk meteen opbergen. Het verrassende klankbeeld en de concentratie waarmee Prins en de vier gitaristen (elk voorzien van een laptop) zich van hun taak kweten, zal meer dan één bezoeker de drang hebben bezorgd om zijn stoel bij te schuiven en mee te prutsen-spelen-manipuleren. (...)

Read full article

"Wohl durchdachte Beliebigkeit"

Matthias Wagner, Kronen Zeitung, 31/1/2010

(...)"open music" gastierte im Grazer Forum Stadtpark mit einem durchwegs spannenden, ingesamt etwas überspannten zeitgenössischen Programm in aussergewöhnlicher Besetzung. Das multinationale E-Gitarrenquartett ZWERM musizierte mit dem belgischen Komponisten und Elektroniker Stefan Prins.(...)

Read full article